CZYTELNIA

SZKOLENIA

Newsletter

Dołącz do nas na Facebooku

Ezoteria.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

DODAJ DO ULUBIONYCH

Wiosenny newsletter Wydawnictwa Manawa

 

Zapraszamy do lektury niezwykle optymistycznej wiosennej prognozy astrologicznej autorstwa Małgosi Reszki, którą zamieszczamy poniżej.




 

 

NAJNOWSZE TERMINY KURSÓW

 

HO'OPONOPONO WEDŁUG MORRNAH SIMEONY

 

 BASIC I SOPOT 27-28 sierpień 

 

 prowadzi Anna Kligert

więcej informacji

 

POLECAMY

 

 

 Jeśli nie oddałeś jeszcze PIT-u za 2010 rok gorąco zachęcamy do przekazania 1% dla Maćka, który od lat dzielnie walczy ze swoją chorobą. Więcej o nim i jego wielkim sukcesie możecie przeczytać na jego stronie www , apel Fundacji Dolnośląskiej Fundacji Rozwoju Ochrony Zdrowia, Instytucji Pożytku Publicznego, w której Maciek ma swoje subkonto znajduje się tutaj.

 

Z góry dziękujemy za pomoc :-)

 

 

 

NASZE ŚWIĘTA WIOSNY

 

 

12 marca o 1.52 naszego czasu Uran po raz drugi w tym wieku i już „na dobre”, tzn. na siedem lat, wejdzie w znak Barana. Jego pierwsze wejście w ten znak (28 maja 2010) miało miejsce w dniu szczególnym, bo w czasie majowej pełni i obchodzonego wtedy święta Wesak (według niektórych danych jest to najważniejsze w cyklu rocznym „święto energetyczne” Ziemi). Był to też dzień rojący się od opozycji1, gdyż oprócz Słońca i Księżyca w ustawieniu takim były Jowisz i Uran z Saturnem, Wenus z Plutonem oraz Mars z Neptunem. Tym razem w opozycji są tylko Jowisz i Saturn2, połowa planet znajduje się blisko siebie, tworząc luźne koniunkcje, i tylko Księżyc oraz Saturn – symbolizujące archetypową parę rodzicielską – wyraźnie trzymają się z dala od reszty3. Ascendent tego horoskopu dla całego obszaru Polski znajduje się w Strzelcu, więc otrzymujemy układ bardzo zbliżony do horoskopu na bieżący rok Metalowego Kota (po szczegóły odsyłam do tekstu poprzedniego). Oznacza to zapewne, że siedmioletni pobyt Urana w Baranie może mieć „kocią” charakterystykę, co brzmi obiecująco i zarazem pocieszająco, gdyż Kot, w naturalny sposób związany z wiosną – a zatem i z energią Barana – ma jednak od wymienionego rogacza o wiele więcej wdzięku i subtelności...:P Dzięki temu to, co w wykonaniu Barana bywa zdecydowanie za mocne, za szybkie i za szorstkie (dość wspomnieć klasycznie „baraniasty” urok Tygrysa z Kubusia Puchatka i jego rozszalałe „brykanie”), dzięki wpływom Kota może być nieco zmiękczone, a przez to strawniejsze, a zarazem bardziej efektywne. Wszelkie Nowości – specjalność tej wiosny i całego pobytu Urana w Baranie – pojawią się na pewno, ale niekoniecznie pod postacią uranicznego „gromu z jasnego nieba”. Zwłaszcza ci, których część zmysłów nastrojona jest na delikatne podszepty duszy, mogą usłyszeć niezwykłe, fascynujące świeżością rytmy w bezgłośnym tupocie kocich łap… Inni zostaną zapewne potraktowani „po tygrysiemu” („Niespodziaankaaaa!!! Wstawajcieeee!!!” Prosto do ucha, oczywiście, i dobrze, jeśli nie w środku nocy…;-) 

 

Można zapewne zaryzykować tezę, iż jedną z tegorocznych niespodzianek stanowić będzie wyraźny skok w przyroście naturalnymJJ Kombinacja Barana z Uranem oraz Jowiszem (który do 4 czerwca też będzie w Baranie, a potem w płodnym znaku Byka…) może sprowadzić na świat więcej istot, i to istot uranicznie nieprzewidywalnych – zapewne wcześniaków, bo Baranowi zazwyczaj do wszystkiego się spieszy. (Może warto w tym miejscu uwrażliwić tych, którzy mają cokolwiek wspólnego z medycyną, żeby na wszelki wypadek przeczytali co-też-należy-zrobić, żeby takiemu uranicznemu dziecku w autobusie czy na plaży pomóc się urodzić…:p)

 

Uran-wynalazca w znaku początków to również nagłe olśnienia i odkrycia (coś a la Pomysłowy Dobromir – modelowa kreskówka o młodych Wodnikach i innych silnie uranicznych stworzeniachJ), zwłaszcza w dziedzinie energetyki – sprzyja temu również horoskop ponownego wejścia ekspansywnego Jowisza w znak Barana z 22 stycznia, i listopadowa koniunkcja Plutona, władcy nieskończonego, podziemnego oceanu energii, z pólnocnym węzłem księżycowym, i zbliżająca się kwadratura4 Uran-Pluton, dramatyczna, ale zapewne bardzo owocna, obiecująca rychłą transformację cywilizacji naukowo-technicznej (Pluton w Koziorożcu) w coś bardziej naturalnego i świeżego (Uran w Baranie).

 

Zmiany najbardziej zaskoczą, jak zwykle, zwolenników tradycji i wszelkiej sztywności, tudzież rozbudowanych, biurokratycznych systemów. Baran stawia wyłącznie na życie i jego naturalny pęd do rozwoju, jest samodzielny, samowystarczalny, niewinny i spontaniczny. Idzie – a właściwie biegnie! – tam, gdzie impuls życia i ciekawość go prowadzą. Ponieważ Uran symbolizuje energię umysłu intuicyjnego, ponadludzkiego i bezosobowego, w swych najwyższych przejawach jego położenie w Baranie będzie sprzyjać nagłym wglądom i objawieniom (sformułowania zen „z prawdziwej pustki wyłania się cudowna istota” czy „umysł początkującego” są tu jak najbardziej na miejscu). W swej wersji mniej wysublimowanej uraniczne zmiany to „rewolucja dla rewolucji” w wykonaniu istot drwalo-podobnych (nasz samowystarczalny Baran w swej pierwotniejszej formie…), ewentualnie równie nieludzka i nieprzewidywalna działalność potęgi żywiołów5.

 

Ponieważ Uran (wraz z Neptunem i Plutonem) należy do tzw. „ambasadorów galaktyki” i jego moc wymyka się wszelkim jednostkowym manipulacjom, jedyną sensowną rzeczą będzie naśladowanie go w najbardziej pożyteczny dla wszystkich sposób. Należy wyjść zmianom naprzeciw, spontanicznie inicjować je, nie czekać, aż same nam spadną na głowę!  Cokolwiek tamuje nasz pęd do nieskrępowanego rozwoju, zostanie odrzucone, jak łupina kiełkującego ziarna6. Pozwólmy odejść wszystkim formom, które spełniły już swoje zadanie, podziękujmy z miłością wszystkim przedmiotom, wyrzucanym na śmietnik w czasie wiosennych porządków. Podziękujmy też ludziom, którzy bardziej lub mniej niespodziewanie znikają z naszego życia, za wszystko, czego się dzięki nim nauczyliśmy. W ten sposób możemy się przygotować do podróży w nieznane, jaką Uran nam właśnie szykuje, i nie oglądając się za siebie rozpocząć ją – z lekkim sercem i totalnym zaufaniem do życia, jak to Barankom, cudownym, świeżo wyłonionym z przestrzeni istotom, przystało.     

                       

Małgosia Reszka                      

              

[1] Opozycja to kąt 180stopni pomiędzy planetami bądź punktami horoskopu; oznacza konieczność spojrzenia na dany układ z szerszej/wyższej perspektywy w celu wyjścia poza pozorne przeciwieństwa (czy lewa noga jest antytezą prawej?...:P)  

[2] Jowisz w Baranie bardziej niż zwykle pragnie nieskrępowanej ekspansji; Saturn, władca konwencjonalnych form, w znaku niewiele mniej konwencjonalnej Wagi pragnie zachowania status quo, zwłaszcza w dziedzinie związków międzyludzkich… Baran to solista, Waga rozkwita w partnerstwie. Ich wzajemne „przeciąganie liny” z pewnością będzie w tym roku testem dla wielu małżeństw.

[3] Wyprowadzki z domu rodzinnego też powinny być częstsze niż na to wskazuje średnia statystyczna.

[4] Kwadratura to kąt 90 stopni między planetami lub punktami horoskopu. Oznacza konieczność dostosowania (gdy dwa samochody wjadą w siebie pod kątem prostym, trzeba się trochę nagłowić, żeby je z tego niewygodnego położenia wyplątać).

[5] Można się tylko zastanawiać, czy trzęsienie ziemi w Japonii to „ostatnie podrygi” Urana w znaku Ryb, skłonnych do męczennictwa, czy już wpływ Barana oraz kwadratury Uran-Pluton, której wpływy ustaną dopiero za 3lata… Ale z optymizmem właściwym Baranowi załóżmy może, że to te Ryby, i że już wszystko z głowy:P 

[6] Zmiany zachodzące w Egipcie i Libii odzwierciedlają ten właśnie proces.

 

pozdrawiamy : -)