CZYTELNIA

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Newsletter

DODAJ DO ULUBIONYCH

Reklama

GOBELIN CZASU

 
 
 
 Fragment książki Bruce'a Moen'a "Podróż do ojca ciekawości"
 
 
Wszedłem do restauracji i od razu zauważyłem machającą do mnie Rosalie. Moja dobra przyjaciółka, bystra myślicielka, wspaniała rozmówczyni. Zwłaszcza podczas późnego śniadania w Coco, małej restauracji w południowo-wschodniej części Denver. Rosalie jest wyświęconym pastorem Kościoła Nowej Myśli, a zarazem kobietą o bardzo otwartym umyśle. Lubi słuchać, dzielić się doświadczeniami. Umówiliśmy się na spotkanie w Coco, żeby pogadać i dowiedzieć się, co nowego. Siedziałem nad filiżanką kawy bezkofeinowej i nagle podekscytowany zacząłem opowiadać o tym, jak szczęśliwym trafem Denise skontaktowała się ze mną i o tym, że znalazłem ją niefizycznie poprzedniego wieczoru.
- Pojawiło się źródło materiału na moją następną książkę – oznajmiłem z uśmiechem.
- O, naprawdę? – Rosalie była zaskoczona. – Jak to się stało?
Wprowadziłem ją w szczegóły maila, którego otrzymałem od Denise. Podzieliłem się też swoim odczuciem, jakby spadała mi manna z nieba.
- Więc Denise chciałaby się dowiedzieć czegoś na temat Wielkiego Planu – skomentowała Rosalie. – Tylko co to oznacza?
- Ona najwyraźniej, podobnie jak wiele osób w dzisiejszych czasach, czuje, że dzieje się coś poważnego. Zgadnij, co wymyśliła! Chce się dowiedzieć, właśnie poprzez eksploracje, z perspektywy Focusa 27, o rzeczach, które dopiero mają się wydarzyć. Czuję też, że chciałaby założyć jakiś ośrodek i chce się dowiedzieć, w jakim kierunku powinna zmierzać.
- To ma sens – stwierdziła Rosalie.
- Dla mnie to niesamowita okazja zgromadzenia materiału na kolejną książkę – odrzekłem zmieszany, spodziewając się tego, co miało zaraz nastąpić.
- Więc myślisz, że właśnie dlatego Bob Monroe mówił, żebyś się nie martwił brakiem materiału na kolejną książkę? – uśmiechnęła się szeroko. – Po prostu nie warto było się o to martwić.
Lata temu Rosalie była pastorem w kościele w Sedonie, w Arizonie. Zajmowała się duchowością o wiele dłużej niż ja i może dlatego było jej łatwiej zaufać we wsparcie Wszechświata. Może duchowni obserwują to wsparcie tak często, że jest ono dla nich zupełnie normalnym doświadczeniem.
- Tak, wiem, wiem… dawałaś mi dokładnie takie same rady jak Bob, ale jednak wciąż się o to martwiłem, prawda?
- A teraz ci trochę głupio? Zmarnowałeś tyle energii na bezsensowne zmartwienia…
- Może następnym razem pójdzie mi lepiej.
- Czy już zaczęliście eksploracje?
Opowiedziałem, co wydarzyło się poprzedniego wieczoru. Rosalie jest doskonałym słuchaczem i zadaje mnóstwo pytań, to zresztą jedna z przyczyn, dla których tak bardzo cenię sobie przyjaźń z nią.
- Znam ten sposób wyrażania intencji, o którym wspominasz – wtrąciła. – Opowiadałeś mi wcześniej o Focusie 15. Powiedz, co miał na myśli Pracownik Świadomości, mówiąc, że umieszczanie tam swoich własnych linii wydarzeń może być ryzykowne.
Pytania, które zadaje Rosalie, w pewien sposób ukierunkowują moją świadomość. Poczułem się do razu, jakbym wrócił do wydarzeń poprzedniego wieczoru i słuchał Pracownika Świadomości odpowiadającego na pytania. Kto wie, skąd bierze się część naszych myśli? Może część mnie była w tej chwili właśnie tam? Podczas gdy inna część mnie siedziała nad jajkiem na bekonie i kawałkiem tosta. Czułem się, jakbym był Tam i jednocześnie dzielił się moimi myślami z Rosalie Tutaj.
- Jeśli w chwili wyrażania intencji nie osiągniesz co najmniej pełnej świadomości Focusa 15, możesz spodziewać się pewnych konsekwencji. Linia wydarzeń, którą tam umieścisz, bez wątpienia przetnie inne, uprzednio tam umieszczone linie, tworząc punkty przecięcia, których nie będziesz świadom, lub których nie życzyłbyś sobie. W taki właśnie sposób omijają nas spotkania lub wydarzają się wypadki – transmitowałem.
- Spotkania, które nas omijają, i wypadki? – powtórzyła Rosalie.
- Powiedzmy, że zapomniałaś o wizycie u dentysty. Pod wpływem chwilowego impulsu postanawiasz wyskoczyć do kiosku po paczkę papierosów. Chwytasz klucze, wskakujesz do samochodu i ruszasz w kierunku sklepu. Gdybyś była bardziej uważna, wyrażając intencję dotyczącą papierosów, wówczas być może zauważyłabyś punkt przecięcia się linii dwóch wydarzeń. W pierwszym z nich jesteś w gabinecie dentysty, w drugim, dokładnie w tym samym czasie, wchodzisz do kiosku. Twój brak świadomości Focusa 15 spowodował, że przepadła ci wizyta u dentysty. Załóżmy, że wchodzisz teraz do kiosku, a to właśnie moment, w którym miałaś być u dentysty. Nagle przypominasz sobie o wizycie, ponieważ te dwa wydarzenia robią, co mogą, żeby pojawić się w tym samym czasie. Wściekła, że spóźniłaś się na wizytę, kupujesz pośpiesznie papierosy, wskakujesz z powrotem do samochodu i jak rakieta ruszasz w kierunku gabinetu stomatologa. Nieumyślnie stworzyłaś inny punkt przecięcia na skrzyżowaniu 38 Ulicy i Wadsworth, o pół mili dalej. Tego punktu przecięcia uniknęłabyś, gdybyś była go świadoma, lecz jeśli jest inaczej, mkniesz teraz przed siebie, mając na uwadze tylko jeden cel: dotrzeć jak najszybciej do dentysty. Tymczasem w Centrum Planowania Pracownik Świadomości jak szalony układa w Focusie 15 linię wydarzeń, dzięki której mogłabyś bezpiecznie dojechać do dentysty. Mijasz jak wariatka czerwone światła, zmieniasz pasy ruchu, które umieszcza na twojej drodze PŚ, próbując zmusić cię, żebyś zwolniła i nie znalazła się w punkcie przecięcia na skrzyżowaniu 38 Ulicy i Wadsworth. Ty jednak decydujesz się na przejeżdżanie żółtych świateł w chwili gdy zmieniają się na czerwone, jednocześnie gwałtownie usiłujesz ułożyć swoją własną linię wydarzeń w Focusie 15. Taką, dzięki której mogłabyś dostać się do dentysty jak najszybciej. Ale nie mając świadomości całego wzorca wydarzeń już istniejącego w Focusie 15, nie możesz zobaczyć znajdującego się przed tobą punktu przecięcia na skrzyżowaniu 38 Ulicy i Wadsworth. Widzi go Pracownik Świadomości. Nie masz pojęcia, że przez to skrzyżowanie będzie pędził mężczyzna wiozący swoją żonę, która właśnie zaczęła rodzić, do Szpitala Luterańskiego. Wciąż nie wiesz, że nieumyślnie spowodowałaś przecięcie linii wydarzeń, co sprawi, że znajdziesz się na tym samym skrzyżowaniu, w tym samym czasie, w którym będzie przez nie przejeżdżał ten mężczyzna. Tymczasem Pracownik Planowania pracuje szybciej niż ty. Układa linie wydarzeń mające zapobiec wypadkowi. Po pierwsze – uczestnictwo w wypadku nie było częścią twojej intencji, po drugie – nie byłoby to zgodne z większością rzeczy, które już wcześniej ułożyłaś dla siebie w Focusie 15. Zbliżasz się do 38 Ulicy i Wadsworth. Jedziesz o wiele szybciej niż zwykle. Być może nawet jesteś na tyle świadoma, że słyszysz krzyczący w twojej głowie głos Pracownika Świadomości: „Rosalie, ZWOLNIJ!!!”. Może czujesz się nieswojo, chcąc przejechać na migającym żółtym świetle, które za chwilę zmieni się na czerwone. Być może PŚ wzywa na pomoc niefizycznego Pomocnika, mając nadzieję, że go dostrzeżesz. Pomocnik, a właściwie Pomocniczka, wygląda jak żywa osoba. Starsza, drobna, wątła kobieta, pojawia się nagle na skrzyżowaniu przed tobą. Patrzy ci prosto w oczy. Tak naprawdę nie ma jej tam fizycznie, jednak jeśli uda jej się cię nabrać, naciśniesz szybko hamulec, żeby jej nie przejechać. To jest ostatnia rzecz, którą może zrobić Pracownik, żeby uniknąć wypadku. Masz szczęście! Zadziałało! W chwili gdy twój samochód zatrzymuje się z piskiem opon, starsza pani uśmiecha się do ciebie, dziękuje ci i po prostu rozpływa się w powietrzu! Zastanawiasz się, gdzie mogła zniknąć kobieta, którą prawie przejechałaś, i widzisz, jak przez skrzyżowanie z zabójczą prędkością przejeżdża mężczyzna wiozący do szpitala żonę. Jego samochód prawie ociera się o twój. Być może jesteś wdzięczna przychylnym gwiazdom za to, co się przed chwilą wydarzyło. Dramatyczny przykład, ale ilustruje, jak ryzykowne może być czasami umieszczanie linii wydarzeń w Focusie 15 na własną rękę, bez wystarczającej świadomości całego Wzorca – ciągnąłem dalej.
- To bardzo wyrazisty przykład – skomentowała Rosalie.
- Rosalie, to takie dziwne! Wydaje mi się, jakbym był w dwóch miejscach jednocześnie, podczas gdy rozmawiam z tobą.
- Co masz na myśli?
- Czuję się tak, jakbym siedział tutaj, w restauracji z tobą, a w tym samym czasie był również w Centrum Planowania i słuchał jak PŚ odpowiada na pytania, które zadajesz. Co za niesamowite uczucie!
- Hm, to, co sugerujesz, jest na pewno możliwe. To przypomina sytuację, o której mówiła Denise, że siedzi przed telewizorem i ogląda powtórkę komedii, będąc równocześnie z tobą w Centrum Planowania. Może po prostu rozmawiajmy dalej i zobaczmy, co się stanie z twoim poczuciem przebywania równocześnie w dwóch miejscach – zaproponowała Rosalie.
- Teraz, kiedy o tym wspomniałaś, zdałem sobie sprawę, że to bardzo podobne do tego, o czym mówiła Denise. Jest tylko jedna różnica. Ja całkiem świadomie znajduję się w dwóch miejscach.
-Więc w jaki sposób Pracownik Świadomości radził wam umieszczać własne linie wydarzeń w Focusie 15? - zapytała Rosalie z takim wyrazem twarzy, jakby doskonale rozumiała moją „bilokacyjną” sytuację.
- PŚ zasugerował, żebyśmy pozwalali im sobie pomagać, formułując intencję tak jasno, jak to tylko możliwe, tylko jeden raz, a następnie od razu ją puszczali, nic już do niej nie dodając.
- Dlaczego tylko raz i bez żadnych dodatków? – Rosalie drążyła temat.
- Ułatwia to znacznie pracę w Centrum Planowania i spełnianie się naszych próśb. Ponieważ masz zamiar kupić dom, może byśmy wykorzystali to od razu? Co ty na to? – zapytałem.
- Jasne, czemu nie. Kto wie, może otrzymam pomoc i znajdę idealny dom – odpowiedziała Rosalie z uśmiechem.
- Powiedzmy, że chcesz mieszkać na wsi, w domu z cegły. Masz jeszcze kilka życzeń co do niego. W chwili gdy wyrażasz swoją intencję, wizualizując ten dom, jego otoczenie i szczegóły, linia wydarzeń, która ma cię do niego zaprowadzić, jest właśnie umieszczana w Focusie 15. PŚ bierze pod uwagę wszystkie twoje poprzednie życzenia, które powinien spełniać twój nowy dom. Stwarza on punkty przecięcia dla wszystkich wydarzeń, koniecznych aby dopasować jak najwięcej twoich wcześniejszych i obecnych życzeń. Wszystko to dzieje się w momencie, gdy wyrażasz intencję i można powiedzieć, że kule zaczynają się toczyć. Już wtedy zaczyna się to dziać. Jeśli później dodasz do listy swoich życzeń kolejne, na przykład żeby dom był czerwony, położony nad rzeką i jednocześnie niezbyt daleko miejsca zamieszkania twoich przyjaciół, wówczas PŚ będzie miał mnóstwo pracy z przearanżowaniem tego wszystkiego. Focus 15 ma już nowe linie wydarzeń prowadzące do nowego domu, który ma jak najdokładniej spełnić twoje wymagania. Niektóre z kul, które już zaczęły się toczyć, w chwili gdy wyrażałaś intencję po raz pierwszy, mogą wywołać wydarzenia rozbieżne w stosunku do twojego nowego, zmodyfikowanego życzenia. PŚ będzie musiał ponownie zaaranżować przebieg tych wydarzeń, tak aby jak najlepiej pasowały do twojej nowej, zmodyfikowanej intencji. W istocie PŚ musi teraz ingerować w wydarzenia, które już nastąpiły, lub też nastąpią wkrótce. Wszystko po to, aby jak najdokładniej spełnić twoje pragnienie. Zmiany mogą wprawić cię w zakłopotanie, podczas gdy wszystko to będzie się rozgrywać w określonym czasie. Niektóre z kul, które już się toczą, zaprowadzą cię do domu z cegły, tak jak chciałaś na samym początku, po to, żeby nagle potoczyć się w zupełnie innym kierunku, w stronę twojego nowego życzenia. Możesz się zastanawiać, co powinnaś zrobić wobec takiego rozwoju wypadków. Na przykład mogłaś tak długo zwlekać ze zmianą swojego życzenia, że zostałaś jednak doprowadzona do domu z cegły, który był twoim pierwszym wyborem. Zobaczyłaś go tylko po to, żeby się przekonać, że kupił go już ktoś inny. Dochodzisz do wniosku, że jest on doskonały, tylko niestety nie jest czerwony, nie leży nad rzeką, a na dodatek twoi przyjaciele mieszkają bardzo daleko od tego miejsca. Być może wciąż myślisz: „Ten dom był prawie doskonały, szkoda, że go straciłam”. Podczas gdy „stracenie go” tak naprawdę jest zgodne z twoim życzeniem. Wprowadzane przez ciebie modyfikacje będą prawdopodobnie wydłużały czas czekania na znalezienie domu, który w końcu zdecydujesz się kupić.
- Co jest przyczyną tych opóźnień? – zapytała Rosalie, pomagając mi jednocześnie ponownie skoncentrować się na wywodzie PŚ.
- Niektóre z wydarzeń będących realizacją pierwszej wersji twojego pragnienia będą musiały się rozegrać, żeby ich linie dotarły w końcu do nowego punktu przecięcia, który ma cię zaprowadzić do czerwonego domu z cegły, nad rzeką i na dodatek niedaleko od mieszkania przyjaciół. Wszystko to wymaga czasu, dlatego też spełnienie się twojego życzenia przeciąga się – odpowiedziałem, przekazując Rosalie myśli PŚ. – Niektóre z toczących się kul spowodują w życiu innych osób przecięcia linii wydarzeń, które będą się przeplatać z twoją intencją. Pojawienie się tych wydarzeń wymaga jednak czasu, ponieważ cały wzór ma być ułożony nie tylko dla ciebie, ale także dla innych osób, o ile to tylko możliwe.
- Przywodzi mi to na myśl ideę, że jesteśmy wszyscy ze sobą w pewien sposób połączeni – zauważyła Rosalie.
- Trafne spostrzeżenie. Wszyscy jesteśmy powiązani. Wydarzenia w życiu każdego z nas są wewnętrznie zależne od wydarzeń w życiu wszystkich innych osób. Cały Wzór w Focusie 15 jest przykładem tego, jak wielki wpływ na nasze życie mają te połączenia – odpowiedziałem, zaskoczony tym wglądem.
- Tak więc może powinnam przemyśleć od razu bardzo dokładnie, jaki dom jest mi potrzebny. Zanim jeszcze wyrażę jakąkolwiek intencję – zauważyła Rosalie. – Tak na zdrowy rozum.
- Właśnie o to chodzi. Kiedy myślisz o tym, czego chcesz, mogą ci wówczas automatycznie przyjść do głowy niektóre z intencji, które wyraziłaś już wcześniej. Przypomnisz sobie, że lubisz czerwone domy, że zawsze chciałaś mieszkać nad rzeką i blisko dobrych przyjaciół. W pewnym sensie, kiedy myślisz o domu, którego pragniesz, uświadamiasz sobie intencje, które wyrażałaś poprzednio, uświadamiasz sobie linie przecinania się wydarzeń, stajesz się też bardziej świadoma całego Wzorca w Focusie 15. Dzięki temu wyrażanie przez ciebie intencji staje się procesem o wiele jaśniejszym, czytelniejszym i znacznie przyśpiesza moment, w którym trafisz do upragnionego domu.
- Więc jasno wyrażaj to, czego pragniesz, przemyśl wszystko na samym początku, wyraź intencję jeden, jedyny raz i wypuść ją? – powtórzyła Rosalie, bardziej chyba dla mnie niż dla siebie.
- Tak! Będziesz zaskoczona, jak szybko i gładko potoczą się sprawy. Oczywiście jeśli zrobisz to dokładnie w taki sposób. Unikniesz wielu niepotrzebnych opóźnień, które powstają, gdy załoga Centrum Planowania musi zmieniać aranżację linii wydarzeń, żeby uwzględnić w nich wciąż wprowadzane zmiany. Zmiany te powodują, że manifestacja w rzeczywistości fizycznej znacznie się przedłuża, i powodują też pojawienie się po drodze bardzo mylących i niepokojących wydarzeń.
- Dobrze, Bruce, to na pewno bardzo ciekawy sposób pojmowania tych rzeczy – przyznała Rosalie. – Wydaje się pasować do tego, jak to pojmowałam, tak na zdrowy rozum, ale też wprowadza rodzaj technicznego wyjaśnienia, które wydaje się naprawdę mieć sens. Przezorność w podejmowaniu decyzji zawsze wydawała mi się słuszna. Jeśli ten facet od świadomości ma rację, to w ten sposób można nawet faktycznie przyśpieszyć spełnienie.
- Rosalie, to jest jedno z najlepszych wyjaśnień tego, dlaczego warto zjeść śniadanie w Coco z dobrym przyjacielem – powiedziałem podekscytowany. – Zawsze chciałem mieć większy wgląd w te sprawy. Doświadczyłem tego ot, tak, po prostu podczas rozmowy z tobą.
- Czy to jedna z przyczyn, dla których istnieją przyjaciele? – odparła roześmiana Rosalie.
Skończyliśmy śniadanie, opowiadając sobie nawzajem, co u każdego z nas słychać i ciesząc się swoim towarzystwem. W końcu nadszedł czas, żeby zapłacić rachunek i wyjść.
- Już nie mogę się doczekać naszego następnego spotkania. Opowiesz mi wtedy więcej o swoich sesjach badawczych z Denise – powiedziała Rosalie na pożegnanie.
- Ja też nie mogę się doczekać – odpowiedziałem. – To wielka radość móc porozmawiać z kimś, kto potrafi słuchać i pomóc mi wyciągnąć jeszcze więcej z moich doświadczeń.
Udaliśmy się do swoich samochodów i ruszyliśmy tam, gdzie prowadziły nas, ułożone przez nas samych, linie wydarzeń.